Dobre dane produktowe na marketplace częściej decydują o sprzedaży niż cena. Sprawdź, czego wymaga każda platforma, od atrybutów Allegro po zdjęcia Zalando.
Autor: Borys Terlecki · Global Business Development, Marketing w Commercraft · aktualizacja: 07.11.2026
W skrócie
Każdy rekord produktu zaczyna się od numeru GTIN, czyli numeru pod kodem kreskowym. W Europie to zwykle 13-cyfrowy GTIN-13, nazywany też EAN [1].
GS1 traktuje każdy fason, kolor i rozmiar jako osobny produkt, więc każdy wariant potrzebuje własnego kodu [2].
Allegro zapowiedziało, że od 1 lipca 2024 wszystkie oferty muszą być połączone z Katalogiem produktów, z wyjątkiem wybranych kategorii [3].
Oferta online dla konsumentów w UE musi też podawać dane producenta, identyfikator produktu i informacje o bezpieczeństwie zgodnie z rozporządzeniem GPSR, stosowanym od 13.12.2024 [4].
Atrybuty, tytuły i zdjęcia muszą pasować do wymagań każdej platformy. W naszej pracy utrzymujemy jedno źródło danych i mapujemy je na wszystkie platformy, zamiast poprawiać każdy kanał ręcznie.
Dane produktowe brzmią jak temat dla magazyniera, a w rzeczywistości to jedna z najbardziej niedocenianych dźwigni sprzedaży na marketplace. To po nich algorytm decyduje, czy pokazać Twój produkt, a kupujący, czy go znajdzie i kupi. Uporządkowane dane to mniej zwrotów, więcej wyświetleń i szybsze wejście na nowe rynki. Pokażemy, co składa się na dobry standard danych.
Na platformie sprzedaje struktura danych. Kompletny, poprawny rekord produktu trafia do właściwych kategorii i filtrów, podpina się pod istniejące karty i buduje zaufanie klienta. Rekord niepełny lub błędny po prostu znika z wyników – nawet jeśli produkt jest świetny. Dlatego porządek w danych to inwestycja, która zwraca się w widoczności.
Większość marketplace’ów opiera się na katalogu, a kluczem do niego jest unikalny kod EAN (najczęściej EAN-13, czyli 13-cyfrowa postać numeru GTIN [1]). To po nim platforma rozpoznaje, czy produkt już istnieje (wtedy dodajesz ofertę do karty), czy trzeba utworzyć nową. Według zasad GS1 każdy wariant fasonu, koloru i rozmiaru jest osobnym produktem i dostaje własny numer GTIN [2]. Allegro zapowiedziało też, że będzie usuwać z ofert numery GTIN niezarejestrowane w GS1 [3].
Przykład. Marka odzieżowa sprzedaje 40 fasonów koszulek, każdy w 3 kolorach i 5 rozmiarach. Przy jednym numerze GTIN na fason, kolor i rozmiar [2] potrzebuje 600 kodów: 40 × 3 × 5 (przeliczenie nasze). Gdyby nadała jeden kod na fason, miałaby tylko 40 kodów, a 560 wariantów zostałoby bez własnego identyfikatora, po którym platforma łączy ofertę z kartą produktu.
Atrybuty to nie pola do zapełnienia „bo system wymaga”, lecz realne kryteria wyszukiwania. Rozmiar, materiał, kolor, kompatybilność, przeznaczenie – im pełniej i poprawniej je wypełnisz, tym częściej produkt pojawia się we właściwych filtrach. Każdy pominięty atrybut to potencjalnie utracona grupa klientów, która Cię po prostu nie znajdzie.
unikalny identyfikator (EAN/GTIN), osobny dla każdego wariantu,
poprawna kategoria i komplet wymaganych atrybutów,
tytuł zgodny ze standardem platformy,
zdjęcia spełniające wymogi techniczne,
opis i bullety dopasowane do kanału,
dane logistyczne (waga, wymiary) i informacje zgodności (np. GPSR [4]).
Każda platforma ma własne wymagania: inne pola, inne kategorie, inne limity. Reguły z numerem źródła na tej stronie pochodzą od GS1, Allegro i z prawa UE. Amazon, Zalando, Kaufland, Decathlon, Empik i eMAG opisują pola kategorii, wymagania dla zdjęć i limity we własnej dokumentacji dla sprzedawców, więc sprawdzaj tam kategorię, w której wystawiasz. Strukturę rekordu i listę błędów na tej stronie opisujemy na podstawie naszej pracy na tych platformach. Klucz to utrzymanie jednego, czystego źródła danych (np. w PIM), z którego dane mapowane są na format każdego kanału. Dzięki temu dodanie nowej platformy czy rynku to kwestia mapowania danych, bez przepisywania całego katalogu od zera.
Przy wejściu do Niemiec czy Austrii dochodzi warstwa lokalizacji: tłumaczenia atrybutów i opisów, lokalne jednostki i wymogi językowe dla informacji zgodności. Ostrzeżenia i informacje o bezpieczeństwie muszą być w języku łatwo zrozumiałym dla konsumentów w kraju sprzedaży [4]. Uporządkowany standard danych sprawia, że ekspansja staje się powtarzalnym procesem, bez zrywu przy każdym nowym rynku.
Standard danych możemy zbudować razem z Tobą: sprawdzić identyfikatory i warianty według zasad GS1, uzupełnić wymagane atrybuty w każdej kategorii i zmapować jedno źródło na pola marketplace’ów, na których sprzedajesz.
Na tej podstawie możemy przejąć wystawianie ofert, treści kart produktów i tłumaczenia na nowe rynki. Raporty pokazują, które oferty tracą widoczność przez brakujące dane.
Błąd w źródle powtarza się w każdym kanale, który z niego korzysta, więc jedna poprawka w źródle naprawia go wszędzie naraz. Przy dużych katalogach robimy to razem z wdrożeniem PIM, a porównanie systemów znajdziesz w poradniku PIM, ERP i WMS.
Tak. W przykładzie GS1 z linią koszulek każda kombinacja fasonu, koloru i rozmiaru dostaje unikalny GTIN [2]. Koszulka w 3 kolorach i 5 rozmiarach wymaga więc 15 kodów (przeliczenie nasze).
Artykuł 19 wymaga podania co najmniej nazwy producenta z adresem pocztowym i elektronicznym, osoby odpowiedzialnej w UE (jeśli producent jest spoza Unii), zdjęcia, identyfikatora produktu i ostrzeżeń w języku zrozumiałym dla kupujących [4]. Wystarczy dodać te pola raz do źródła danych, a pojawią się w każdym kanale sprzedaży.
Przy małym katalogu wystarczy integrator albo ERP z dobrze opisanymi polami. Gdy produktów i kanałów przybywa, system PIM ułatwia mapowanie atrybutów i tłumaczeń, bo zmiana w jednym miejscu trafia do wszystkich platform.
Borys Terlecki, Global Business Development, Marketing w Commercraft. Odpowiada za rozwój biznesu i marketing, w tym za współpracę z operatorami marketplace’ów. Wcześniej pracował w Mirakl w Monachium, po stronie operatorów.

Każdy sprzedawca widzi marketplace od frontu, panel sellera, wymagania, prowizje.

PIM, ERP i WMS w e-commerce: po co są, czym się różnią i jak je połączyć.

AI w e-commerce bez hype.

Nowe zasady tytułów z dokumentacji Amazona i przegląd katalogu krok po kroku.

Od zerowanych parametrów po brak zatwierdzenia marki.
Pomożemy wdrożyć tę wiedzę operacyjnie, od integracji po kampanie.
Wypróbuj nasz kalkulator ROI dla sprzedawców na wielu platformach!Kalkulator ROI Twój wynik w 2 minuty, bez rejestracji.Wynik bez rejestracji
Policz swój ROI
+48 797 810 997
×